Z pozoru standardowa sprzedaż wycofanych z użytkowania elektrycznych lokomotyw EP09, zakończyła się złożeniem zawiadomienia do Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Przeprowadzono także wewnętrzy audyt procesu sprzedaży.
Bezapelacyjnie
kończy się czas lokomotyw EP09 w PKP Intercity. Wraz z dostawami kolejnych
nowych Griffinów 160 i
Griffinów 200, dostępność tzw. "dziewiątek" do prowadzenia składów pasażerskich jest już minimalna. Jednak sprzedaż dwóch z wycofywanych pojazdów wywołała burzę w środowisku kolejowym.
Kolejne dwie lokomotywy EP09 poza obiegiem W ostatnim czasie los szczególnie dwóch pojazdów – EP09-015 i EP09-017 był w zainteresowaniu opinii publicznej. Zresztą, nie bez powodu, a chodziło o ich sprzedaż z przeznaczeniem na złom.
– Mimo że PKP Intercity deklaruje, iż sama wykryła nieprawidłowości w ramach wewnętrznej kontroli i złożyła zawiadomienie do prokuratury, fakt dopuszczenia do tak rażąco niekorzystnej transakcji świadczy o systemowych słabościach w nadzorze nad procesami sprzedaży wycofanego taboru – zwrócili uwagę w piśmie do ministra infrastruktury posłowie Michał Moskal, Andrzej Adamczyk i Rafał Weber. Wszyscy z Prawa i Sprawiedliwości.
Rzeczoznawca oszacował lokomotywy jako złom
Resort infrastruktury przekazał na wstępie odpowiedzi, że "nadzór korporacyjny nad PKP Intercity jest sprawowany przez spółkę Polskie Koleje Państwowe. Minister Infrastruktury jako minister właściwy ds. transportu (...) nie jest właściwy do zlecania zewnętrznych audytów procedur zbywania wycofywanego przez PKP Intercity S.A. taboru".
Tym nie mniej po uzyskaniu informacji z PKP Intercity ministerstwo przygotowało odpowiedź. – Lokomotywy EP09-015 oraz EP09-017, będące przedmiotem interpelacji, utraciły świadectwa sprawności technicznej w 2024 roku, co wpłynęło na podjęcie decyzji dotyczącej ich dalszego wykorzystania w PKP Intercity – zaznaczył wiceminister Piotr Malepszak. – Na podstawie przeprowadzonej analizy finansowej, technicznej i operacyjnej spółka podjęła decyzję o zakończeniu eksploatacji tych pojazdów i zastąpienie ich nowymi lokomotywami – dodał.
Dalej dowiadujemy się, że wskazane lokomotywy zostały wycenione przez biegłego rzeczoznawcę ze Stowarzyszenia Inżynierów i Techników Komunikacji Rzeczpospolitej Oddział w Warszawie (SITK-W), z którym spółka miała podpisaną umowę na wykonywanie wycen taboru kolejowego. Oszacowana wycena rynkowa każdej z lokomotyw wynosiła: 129,6 tys. złotych. W czasie licytacji elektronicznej 16 lipca 2025 roku EP09-015 i EP09-017 zostały sprzedane za 129.7 tys. zł. każda.
Przeprowadzona wewnętrzna kontrola wykazała, że biegły rzeczoznawca wykonał dwie wersje wycen lokomotyw elektrycznych EP09. – Pierwsza na kwotę 1,296 mln zł i drugą na kwotę wskazaną powyżej. Druga wycena została przeprowadzona przez SITK-W na podstawie wiadomości e-mail przekazanej przez pracownika spółki, w której wskazano, że zmianie uległo przeznaczenie ww. lokomotyw i obecnie są zakwalifikowane jako pojazdy przeznaczone na złom – stwierdził wiceszef Ministerstwa Infrastruktury.
Ponad 2,3 mln straty PKP Intercity i audyt
Wiceminister Malepszak, w związku z potencjalną szkodą na kwotę 2,332 mln zł przekazał: – 12 stycznia 2026 roku PKP Intercity złożyło zawiadomienie o podejrzeniu możliwości popełnienia przestępstwa do Prokuratury Okręgowej w Warszawie. W zawiadomieniu tym opisano stan fatyczny oraz ustalenia po wewnętrznej kontroli przeprowadzonej w grudniu 2025 roku.
Wspomniana kontrola – jak czytamy – "wykazała nieprawidłowości związane bezpośrednio z procesem ich kwalifikacji oraz wycen tych lokomotyw". Po jej przeprowadzeniu państwowy przewoźnik podjął własne działania: wypowiedziano umowy współpracy ze SITK-W, rozpoczęto audyt procesu sprzedaży w celu podjęcia działań korygujących mających na celu uszczelnienie całego procesu, a także wyciągnięto konsekwencje służbowe w stosunku do odpowiedzialnych pracowników PKP Intercity.